A A A

Uroczyste spotkanie upamiętniające 20. rocznicę utworzenia pierwszego niekomunistycznego rządu

Archiwum aktualności

11.09.2009
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Drodzy Przyjaciele z »Solidarności«! Drogi Panie Premierze Tadeuszu!
O tym rządzie mówi się: pierwszy niekomunistyczny. I choć w początkowym składzie gabinetu znajdowali się jeszcze ministrowie z PZPR, to jego znaczenie było wyjątkowe. Oznaczał bowiem zmianę formuły przyjętej przy okrągłym stole i wielki krok ku pełnej demokracji. Można powiedzieć – jak chcą niektórzy – że ten zwrot był »aksamitny«, można – że »miękki«, można– że »niepełny«. Trzeba jednak także powiedzieć – bo taka jest prawda – że był to zwrot wielki, rzeczywisty przełom.

Na czym polegało historyczne znaczenie 12 września? To właśnie wtedy zakończyła się – przyjęta przy okrągłym stole – formuła porozumienia komunistycznej władzy z solidarnościowym społeczeństwem. Władzę przejęli przedstawiciele formacji popartej przez zdecydowaną większość Polaków i wyrażającej ich interesy. Solidarne społeczeństwo, to z lat 1980–1981, stawało się narodem, suwerenem.

Pamiętam doskonale, jak – reprezentując przewodniczącego naszego związku – prowadziliśmy wraz z bratem rozmowy z ówczesnymi »stronnictwami sojuszniczymi « komunistycznej PZPR. Pamiętam ich efekty. Powstanie nowej koalicji »Solidarności« z wybijającymi się na niezależność Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym i Stronnictwem Demokratycznym.

Nowy rząd, wreszcie nasz. Exposé premiera Mazowieckiego. Do dziś czuję satysfakcję, że mogłem uczestniczyć w tym przełomowym przedsięwzięciu. Początki III Rzeczypospolitej budzą dziś żywe spory wśród polityków i historyków. To naturalne. Narodowa debata o wielkich wydarzeniach musi być ważna, budzić emocje i trwać długo. Myślę, że dwa wątki owej debaty warte są szczególnej uwagi.

Kwestia pierwsza – rzadziej wspominana – to kształt własności. To kształt struktury społecznej, stan klasy średniej i klasy wyższej: właścicieli dużego i wielkiego kapitału. W toczącej się wówczas specyficznej »grze o własność« przewagę mieli ludzie starego systemu. Tej sprawy nie udało się wówczas – co z perspektywy czasu widać coraz lepiej – satysfakcjonująco rozwiązać.

Kwestia druga – lepiej znana – to tempo zmian. Sądzę – a pogląd ten zdaje się dziś w debacie historyków przeważać – że były one zbyt wolne. Dotyczy to zwłaszcza sfery politycznej. Nie zmienia to jednak faktu, że 12 września był wielkim krokiem we właściwą stronę: ku niepodległości, demokracji, gospodarce rynkowej, NATO i Unii Europejskiej, w skład której wchodzą dziś kraje dawnego bloku wschodniego. Paradoksalnie właśnie dlatego nie mogę powiedzieć tych słów osobiście. Jestem w tej chwili – reprezentując Polskę – na spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej.

Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Debata o ustrojowym przełomie sprzed dwóch dekad i o rządzie Tadeusza Mazowieckiego toczy się i będzie się najpewniej toczyć jeszcze przez długie lata. Nie nam, współczesnym, zgadywać, co napiszą o roku 1989 historycy za sto czy dwieście lat. Jednego jestem pewien. Tamten rząd i jego premier Tadeusz Mazowiecki pozostaną znaczącymi symbolami wielkich i złożonych czasów. Czasów wielkiego przełomu i wielkich nadziei.

Łącząc wyrazy szacunku,
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Lech Kaczyński
Dodaj komentarz
load