Strona główna
/ Aktualności
/ Rok 2010
/ lipiec
/ Prawo i Sprawiedliwość nie poprze „ewentualnej podwyżki podatków”
A
A
A
Prawo i Sprawiedliwość nie poprze „ewentualnej podwyżki podatków”
- Nie będziemy biernymi obserwatorami życia społecznego i politycznego w Polsce
- Decyzje Rady Politycznej PiS
- Grunwaldzkie rocznice i pomniki
- Poranny Gość Radia Kraków: „Będą zadawane trudne pytania…”
- Gorący temat płatnych quasi-autostrad- poselski apel o kontynuowanie prac nad projektem ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym
- Obwieszczenie PKW o wynikach ponownego głosowania i wyniku wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
– Potrzebne są oszczędności, gdyż polska gospodarka boryka się z mocnym spowolnieniem. Być może czeka nas debata publiczna o ewentualnej podwyżce podatków, by uniknąć zagrożeń, jakie niesie deficyt budżetowy – powiedział w jednym z wywiadów minister Michał Boni.
Obserwacja sceny politycznej nakazuje zwracać uwagę nie tylko na słowa polityków, lecz również na kontekst: kto, co, gdzie i w jakich okolicznościach powiedział. W zależności od tych czynników deklaracje można uznać za wiążące, tzw. „miękkie”, lub po prostu żadne.
Jak jednak potraktować zapowiedź ewentualnej podwyżki podatków wyrażoną przez osobę, która od 2008 r. jest Szefem Zespołu Doradców Strategicznych Prezesa Rady Ministrów? Pod kierownictwem pana ministra Zespół dokonuje analiz i oceny społeczno-ekonomicznej kraju oraz bierze udział w opracowaniu planów strategicznych rządu. Czy to już początek publicznej debaty? Raczej nie skoro w tym samym wywiadzie zostało powiedziane:
- Myślę, że muszą być wykonane wszystkie analizy bardzo dokładnie i dopiero wtedy może to się stać przedmiotem większej debaty publicznej.
Z poważną propozycją debaty powinien wystąpić Minister Finansów. Sama propozycja powinna zostać poparta przez projekty ustaw przedłożone na piśmie. Tymczasem opinia publiczna otrzymuje spektakl z niekorzystnymi prognozami, które budzą wewnętrzny konflikt w partii rządzącej, bo w dwa dni po ogłoszeniu możliwości podwyżki podatków okazuje się, że nawet w PO nie wszyscy się na to godzą. Z niecierpliwością pozostaje czekać na pozytywnego bohatera tej historii - Premiera, który zdecydowanie odpędzi widmo grożących nam podwyżek.
- To dowód na to, że rząd bawi się budżetem - uważa poseł Beata Szydło. – Przez 3 lata nie podjęto zdecydowanych kroków w celu redukcji zadłużenia, czy przygotowania projektu budżetu pozbawionego „życzeniowego” charakteru. Od 3 lat realizuje się inwestycji w bardzo ograniczonym zakresie. Nie ma wsparcia dla przedsiębiorców, słabo wykorzystywane są środki unijne. Kolejne zadania przerzuca się na samorządy terytorialne bez właściwego zabezpieczenia finansowego. Żyjemy na kredyt, który wciąż się zwiększa. To wymaga podjęcia zdecydowanych kroków przez rząd, ale podnoszenie podatków to najgorsze z możliwych rozwiązań - podkreśla poseł Beata Szydło.
- Dzięki obniżkom PIT i składki rentowej, które inicjowała partia Prawo i Sprawiedliwość, polska gospodarka miała mniej problemów w kryzysie. Polacy mieli więcej pieniędzy w kieszeniach, co pozwalało na konkretne domowe inwestycje i zakupy, a to przełożyło się na wzrost gospodarczy - zauważa poseł Beata Szydło. – Czy jedyną inicjatywą PO w obecnej sytuacji finansowej będzie podwyżka podatków?
Rząd ma niewiele czasu na przygotowanie projektów koniecznych ustaw. Zaś Sejm będzie miał jeszcze mniej czasu na ich analizę i przyjęcie. A przecież w tak istotnej kwestii, jak finanse publiczne nie można pozwolić na wejście w życie ustawowych bubli.
Zdjęcie: Wikipedia
Jak jednak potraktować zapowiedź ewentualnej podwyżki podatków wyrażoną przez osobę, która od 2008 r. jest Szefem Zespołu Doradców Strategicznych Prezesa Rady Ministrów? Pod kierownictwem pana ministra Zespół dokonuje analiz i oceny społeczno-ekonomicznej kraju oraz bierze udział w opracowaniu planów strategicznych rządu. Czy to już początek publicznej debaty? Raczej nie skoro w tym samym wywiadzie zostało powiedziane:
- Myślę, że muszą być wykonane wszystkie analizy bardzo dokładnie i dopiero wtedy może to się stać przedmiotem większej debaty publicznej.
Z poważną propozycją debaty powinien wystąpić Minister Finansów. Sama propozycja powinna zostać poparta przez projekty ustaw przedłożone na piśmie. Tymczasem opinia publiczna otrzymuje spektakl z niekorzystnymi prognozami, które budzą wewnętrzny konflikt w partii rządzącej, bo w dwa dni po ogłoszeniu możliwości podwyżki podatków okazuje się, że nawet w PO nie wszyscy się na to godzą. Z niecierpliwością pozostaje czekać na pozytywnego bohatera tej historii - Premiera, który zdecydowanie odpędzi widmo grożących nam podwyżek.
- To dowód na to, że rząd bawi się budżetem - uważa poseł Beata Szydło. – Przez 3 lata nie podjęto zdecydowanych kroków w celu redukcji zadłużenia, czy przygotowania projektu budżetu pozbawionego „życzeniowego” charakteru. Od 3 lat realizuje się inwestycji w bardzo ograniczonym zakresie. Nie ma wsparcia dla przedsiębiorców, słabo wykorzystywane są środki unijne. Kolejne zadania przerzuca się na samorządy terytorialne bez właściwego zabezpieczenia finansowego. Żyjemy na kredyt, który wciąż się zwiększa. To wymaga podjęcia zdecydowanych kroków przez rząd, ale podnoszenie podatków to najgorsze z możliwych rozwiązań - podkreśla poseł Beata Szydło.
- Dzięki obniżkom PIT i składki rentowej, które inicjowała partia Prawo i Sprawiedliwość, polska gospodarka miała mniej problemów w kryzysie. Polacy mieli więcej pieniędzy w kieszeniach, co pozwalało na konkretne domowe inwestycje i zakupy, a to przełożyło się na wzrost gospodarczy - zauważa poseł Beata Szydło. – Czy jedyną inicjatywą PO w obecnej sytuacji finansowej będzie podwyżka podatków?
Rząd ma niewiele czasu na przygotowanie projektów koniecznych ustaw. Zaś Sejm będzie miał jeszcze mniej czasu na ich analizę i przyjęcie. A przecież w tak istotnej kwestii, jak finanse publiczne nie można pozwolić na wejście w życie ustawowych bubli.
Zdjęcie: Wikipedia
2010-07-30 15:48:41
~MyszakoPani Poseł! Pełen szacun za poranne wystąpienie w tvn24 :)
Zobacz również
