Strona główna
/ Aktualności
/ Rok 2010
/ październik
/ Budżet na 2011 r. jest fatalny. Nie daje szansy na poprawę sytuacji finansów publicznych
A
A
A
Budżet na 2011 r. jest fatalny. Nie daje szansy na poprawę sytuacji finansów publicznych
- Polska i Rosja podpisała międzyrządowe porozumienie gazowe
- Zieleń blednie z dnia na dzień, a w zapewnienia ministra Rostowskiego i premiera Tuska niewielu już wierzy - komentuje poseł Beata Szydło
- Prawo i Sprawiedliwość przedstawia Deklarację Łódzką
- Wypowiedź Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wobec tragicznych wydarzeń w biurze poselskim PiS w Łodzi
- Wystąpienie poseł Beaty Szydło w trakcie pierwszego czytania projektu ustawy budżetowej na 2011 rok
- Minister Finansów uzasadnia projekt ustawy budżetowej na 2010r.
Który to już raz, kiedy w Sejmie dochodzi do poważnej dyskusji na temat finansów publicznych, rząd przeprowadza „szokową terapię” w dziedzinie społecznej, dzięki czemu uwaga opinii publicznej koncentruje się na zupełnie innych sprawach?
Żywa debata na temat tzw. „dopalaczy”, (które stanowią poważny problem nie od wczoraj i nie od miesiąca, ale od kilku lat!) jest niewątpliwie ciekawszym tematem niż budżet państwa na 2011 rok. Zresztą o magii tabletki na uspokojenie pisała sama Wisława Szymborska. Natomiast próżno szukać wierszy o budżecie. Zresztą to bardzo konkretny temat. Wymaga precyzji, oparcia się na faktach.
W tym roku, rząd przyjął projekt budżetu na 2011 rok i ustawy okołobudżetowej, które zostały streszczone w ten oto sposób:
„Dochody budżetu państwa wyniosą 273,3 mld zł, wydatki nie więcej niż 313,5 mld zł, a deficyt nie przekroczy 40,2 mld zł. Największe wydatki zostaną poniesione m.in. na subwencje dla jednostek samorządu terytorialnego, obsługę długu publicznego, dotacje dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Podatkowe dochody budżetu państwa oszacowano na 242,6 mld zł, w tym: VAT – 119,3 mld zł, akcyza – 58,7 mld zł, PIT – 38,2 mld zł i CIT – 24,8 mld zł. Niepodatkowe dochody wyniosą ok. 28,2 mld zł. Z prywatyzacji do kasy państwa ma wpłynąć ok. 15 mld zł.
W projekcie ustawy okołobudżetowej zapisano zmiany w podatku VAT. Przez 3 lata, począwszy od 2011 r., będą obowiązywały następujące stawki VAT: 23 i 8 proc. (obecnie 22 i 7 proc.) oraz 5 proc. na podstawowe artykuły żywnościowe (obecnie 7 proc.) i nieprzetworzoną żywność, książki i czasopisma specjalistyczne (obecnie 3 i 0 proc.). Rząd zdecydował również o obniżce od 1 marca 2011 r. zasiłku pogrzebowego z 6,3 tys. do 4 tys. zł. Nie wzrosną też pensje w budżetówce, jedynie nauczyciele otrzymają wyższe wynagrodzenie od 1 września 2011 r. Projekt zakłada, że studenci uzyskają 51 proc. ulgę na przejazd koleją i autobusami. Obecnie korzystają z 37 i 49 proc. zniżki w przejazdach transportem publicznym”.
Projekt budżetu został skierowany do Sejmu i dziś rozpoczęła się debata. Zgodnie z Konstytucją RP Parlament ma cztery miesiące, by uchwalić budżet i przekazać ustawę prezydentowi do podpisu. Zgodnie z literą art. 225: „Jeżeli w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do podpisu, Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu”.
Prace ruszyły. Autorzy swój projekt chwalą na tyle, na ile jest to możliwe w odniesieniu do obecnej sytuacji finansów, zapowiedzi podwyżki podatku VAT i rosnącego licznika długu publicznego. Zaś opozycja nie podziela tego optymizmu.
-Budżet na 2011 r. jest fatalny. Nie daje szansy na poprawę sytuacji finansów publicznych – uważa poseł Beata Szydło. - Ustawa budżetowa którą mamy głosować zatraca korelacje pomiędzy deficytem budżetu państwa w kolejnych latach, a szybkością narastania długu publicznego. Ten dług wynosi obecnie ok. 740 mld zł czyli 19 tys. zł na osobę. To oznacza, że za niefrasobliwość rządu płacić będą przyszłe pokolenia Polaków. Czy rząd zakłada, że kolejne pokolenia Polaków będą pracowały za granicami naszego kraju ?
Foto:
www.pis.org.pl
W tym roku, rząd przyjął projekt budżetu na 2011 rok i ustawy okołobudżetowej, które zostały streszczone w ten oto sposób:
„Dochody budżetu państwa wyniosą 273,3 mld zł, wydatki nie więcej niż 313,5 mld zł, a deficyt nie przekroczy 40,2 mld zł. Największe wydatki zostaną poniesione m.in. na subwencje dla jednostek samorządu terytorialnego, obsługę długu publicznego, dotacje dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Podatkowe dochody budżetu państwa oszacowano na 242,6 mld zł, w tym: VAT – 119,3 mld zł, akcyza – 58,7 mld zł, PIT – 38,2 mld zł i CIT – 24,8 mld zł. Niepodatkowe dochody wyniosą ok. 28,2 mld zł. Z prywatyzacji do kasy państwa ma wpłynąć ok. 15 mld zł.
W projekcie ustawy okołobudżetowej zapisano zmiany w podatku VAT. Przez 3 lata, począwszy od 2011 r., będą obowiązywały następujące stawki VAT: 23 i 8 proc. (obecnie 22 i 7 proc.) oraz 5 proc. na podstawowe artykuły żywnościowe (obecnie 7 proc.) i nieprzetworzoną żywność, książki i czasopisma specjalistyczne (obecnie 3 i 0 proc.). Rząd zdecydował również o obniżce od 1 marca 2011 r. zasiłku pogrzebowego z 6,3 tys. do 4 tys. zł. Nie wzrosną też pensje w budżetówce, jedynie nauczyciele otrzymają wyższe wynagrodzenie od 1 września 2011 r. Projekt zakłada, że studenci uzyskają 51 proc. ulgę na przejazd koleją i autobusami. Obecnie korzystają z 37 i 49 proc. zniżki w przejazdach transportem publicznym”.
Projekt budżetu został skierowany do Sejmu i dziś rozpoczęła się debata. Zgodnie z Konstytucją RP Parlament ma cztery miesiące, by uchwalić budżet i przekazać ustawę prezydentowi do podpisu. Zgodnie z literą art. 225: „Jeżeli w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona Prezydentowi Rzeczypospolitej do podpisu, Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu”.
Prace ruszyły. Autorzy swój projekt chwalą na tyle, na ile jest to możliwe w odniesieniu do obecnej sytuacji finansów, zapowiedzi podwyżki podatku VAT i rosnącego licznika długu publicznego. Zaś opozycja nie podziela tego optymizmu.
-Budżet na 2011 r. jest fatalny. Nie daje szansy na poprawę sytuacji finansów publicznych – uważa poseł Beata Szydło. - Ustawa budżetowa którą mamy głosować zatraca korelacje pomiędzy deficytem budżetu państwa w kolejnych latach, a szybkością narastania długu publicznego. Ten dług wynosi obecnie ok. 740 mld zł czyli 19 tys. zł na osobę. To oznacza, że za niefrasobliwość rządu płacić będą przyszłe pokolenia Polaków. Czy rząd zakłada, że kolejne pokolenia Polaków będą pracowały za granicami naszego kraju ?
Foto:
www.pis.org.pl
Zobacz również
- Projekt ustawy budżetowej na rok 2011
- Podwyżka VAT dla samorządów będzie bolesna…
- Minister Finansów uzasadnia projekt ustawy budżetowej na 2010r.
- Wystąpienie poseł Beaty Szydło w trakcie pierwszego czytania projektu ustawy budżetowej na 2011 rok
- Czyny nie słowa ?!
- Budżet 2011 – drugie czytanie Wystąpienie Sejmowe wiceprezes PiS Beaty Szydło
