A A A

Wystąpienie poseł Beaty Szydło w trakcie pierwszego czytania projektu ustawy budżetowej na 2011 rok

7.10.2010
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Miałam nadzieję, że będziemy dzisiaj rozmawiać o budżecie, ale po wystąpieniu pana ministra ta nadzieja prysła. Na szczęście była pani wiceminister Majszczyk, która zechciała powiedzieć o tym, co zostało zawarte w projekcie ustawy budżetowej. Natomiast gdyby, nie daj Bóg, Polskę spotkało nieszczęście i w 2011 r. Platforma ponownie tworzyłaby rząd, to tak sobie myślę, na kogo pan minister Rostowski zrzucałby odpowiedzialność, bo w tej chwili ciągle zrzuca ją na poprzedników. Radzę, panie ministrze, żeby codziennie przed snem powtarzać sobie, że od 2007 r. w Polsce rządzi Platforma Obywatelska, a od 2010 r. – niepodzielnie. Za tragedię polskich finansów publicznych odpowiada Platforma Obywatelska. 
Jestem przekonana, że ta bańka mydlana ministra Rostowskiego pęknie, tak jak pękła bańka finansowa na świecie, tylko niestety skutki dla Polski mogą być równie bolesne. Czy jeżeli okaże się, panie ministrze, że pan nie miał racji, to przeprosi pan Polaków i komentatorów?

Prawa i Sprawiedliwości nie musi pan przepraszać, ponieważ nie jest pan nas w stanie obrazić. Debet w banku odłożony na starość, jak pan mówił, powie to panu każda gospodyni domowa, i tak kosztuje, nawet jeżeli się z tych pieniędzy nie korzysta, ponieważ co miesiąc trzeba płacić za niego odsetki. Myślę, że warto przeczytać świetny esej Margaret Atwood pt. „Dług”, który w tej chwili ukazał się na naszym rynku. Jest to ciekawa opowieść o tym, jak należy rozumieć dług. Podam tylko trzy cytaty z opinii ekspertów sejmowych, którzy przygotowali opinie dla komisji na temat projektu budżetu. Profesor Wernik mówi, że powstrzymanie szybko narastającego długu publicznego jest w interesie narodowym Polski, gdyż jeżeli tak się nie stanie, to doprowadzi to Polskę do katastrofy na miarę Grecji czy Argentyny. Profesor Wyżnikiewicz stwierdza: Mimo powagi sytuacji państwowego długu publicznego i deklaracji, że priorytetem jest ograniczenie nierównowagi finansów publicznych, tekst projektu ustawy budżetowej nie pokazuje nawet kierunku działań naprawczych prowadzących do ograniczenia deficytów budżetowych. I wreszcie profesor Orłowski: Należy zauważyć, że poważne potraktowanie tego zjawiska wymaga stwierdzenia, że z konstytucyjnego punktu widzenia w finansach publicznych mamy do czynienia z najwyższym stanem alarmowym. To nie opozycja mówi, panie ministrze, to mówią eksperci sejmowi.

W narodowym interesie Polski, powtórzę za profesorem Wernikiem, jest powstrzymanie wzrostu długu publicznego, abyśmy nie musieli przeżywać scenariusza greckiego. Przypomnę, że na mapie, na której Polska była zieloną wyspą, a którą panowie pokazywaliście, zieloną wyspą była również Grecja, ale mam wrażenie, że beztroska rządu greckiego w zakresie ekonomii była niczym w porównaniu z państwa beztroską, jeżeli chodzi o finanse publiczne.

Propozycje budżetu i ustawy budżetowej na rok 2011 należy rozpatrywać na tle sytuacji makroekonomicznej na świecie, ważnych wydarzeń gospodarczych, ale również na tle tego, co dzieje się w tej chwili w naszym kraju i tego, jak rząd przeprowadza różne strategiczne elementy. Umowa z Rosją na dostawy gazu. W tej chwili za gaz płacimy o 20% więcej niż nasi sąsiedzi – Niemcy, Ukraina i Białoruś. Państwo chcecie, żeby Polacy płacili takie ceny przez kolejne kilkanaście lat. Proszę powiedzieć, czy to nie odbije się na kosztach produkcji, czy to nie odbije się
na gospodarstwach domowych? Każda gospodyni domowa powie, że jeżeli będzie płaciła większe rachunki za gaz i energię, to nie będzie mogła przeznaczyć tych pieniędzy na coś innego, konsumpcja będzie spadała.

Dodatkowo podwyżka podatku VAT, najgorsze z możliwych rozwiązań, i mówią o tym również ekonomiści i eksperci. Tylko że pan minister dzisiaj powiedział, że oni
się mylą. Właściwie w tym kraju jedyną receptę, mądrość ekonomiczną ma pan minister. Czy strategia podcinania wspólnej gałęzi jest zamierzona, czy wynika z nieudolności obecnej ekipy?

W ustawie budżetowej, nad którą mamy głosować, zatraca się jakąkolwiek korelację między deficytem budżetu państwa w kolejnych latach i szybkością narastania długu publicznego. Ten dług publiczny w tej chwili wynosi około 740 mld zł, a więc 19 tys. zł na osobę, ale już 95 tys. zł na osobę poniżej 18. roku życia. Co to oznacza? To oznacza, że za niefrasobliwość i beztroskę tego rządu płacić będą przyszłego pokolenia Polaków, nasze dzieci, ci młodzi ludzie, którzy dzisiaj kończą studia i zastanawiają się, czy tu zostać, czy nie. Państwo planujecie spadek bezrobocia w przyszłym roku, bardzo wysoki spadek w porównaniu do roku bieżącego, kiedy jest założony wzrost PKB w wysokości tylko 3,5%, a przecież wiadomo, że realnie wzrost bezrobocia następuje przy założeniu wzrostu PKB 3,8%. Czy nie jest to jednak planowane w ten sposób, że zakładacie państwo, iż kolejne pokolenia Polaków będą po prostu wyjeżdżały i szukały pracy poza naszym krajem? Niemcy otwierają rynki dla naszych pracowników. W tej chwili przypada w Polsce 48 tys. zł długu publicznego na pracującego. Wszyscy Polacy, którzy są w tej chwili zatrudnieni i mają średnie dochody, musieliby pracować przez około 14,5 miesiąca i oddawać wszystkie swoje dochody na spłatę długu publicznego.
To są fakty.

Koszt obsługi długu wzrasta, a w dokumencie, który został przygotowany pod obrady, w projekcie budżetu państwa długowi publicznemu została poświęcona zaledwie jedna strona. Nie ma tam żadnej perspektywy, żadnego pomysłu, jak rząd zamierza wyjść z tej matni. Proponujecie państwo wyciągnięcie pieniędzy ze Skarbu Państwa poprzez sprzedaż spółek Skarbu Państwa, poprzez pobieranie dywidend, wracając do spółek Skarbu Państwa. Czy docierają do was głosy ekspertów od gospodarki, że wypłata ogromnej dywidendy z PKO BP na rzecz budżetu spowoduje, że bank ten będzie musiał ograniczyć akcję kredytową, co przecież będzie miało niebagatelny wpływ na aktywność ekonomiczną małych i średnich przedsiębiorstw i będzie kolejnym czynnikiem ograniczającym wzrost gospodarczy? Przecież to odbije się głównie właśnie na tych małych przedsiębiorcach.

PZU. Czy wydrenowanie kilkunastu miliardów złotych z narodowego ubezpieczyciela, a tym samym zadłużenie go w przeddzień klęski powodzi, nie spowodowało przypadkiem obecnych opóźnień w wypłatach odszkodowań na rzecz powodzian? Proszę zajrzeć do raportu Najwyższej Izby Kontroli poświęconego wykonaniu budżetu za rok 2009. Są tam zawarte stwierdzenia dotyczące Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, jak również rezerwy demograficznej. Państwo czerpiecie w tej chwili pieniądze z tej rezerwy, która została odłożona na tzw. czarną godzinę, zupełnie niefrasobliwie.

Budżet 2011 r. jest budżetem politycznym, na przetrwanie Platformy Obywatelskiej do wyborów parlamentarnych i nie bierze pod uwagę ani interesów państwa, ani interesów obywateli. Szczególnie wymowne są planowane podwyżki podatków wobec zaniechania jakiejkolwiek próby reformy finansów publicznych, rozumianej jako konsolidacja finansów publicznych, a także skierowanie środków finansowych marnotrawionych we wszelkiego rodzaju fundacjach i agencjach rządowych, a konsolidacja finansów publicznych, o której pan mówił, że to jest ten pierwszy rok, w którym ma być prowadzona, polega chyba na tym, ażeby zrobić skok na finanse Lasów Państwowych i żeby Lasy Państwowe również zniszczyć.

Koszty kryzysu gospodarczego przerzucane są na barki najmniej zasobnych podatników przy jednoczesnym skandalicznym zaniechaniu reformy finansów publicznych. Po analizie ustawy budżetowej należy z całą mocą stwierdzić, że obecna ekipa może doprowadzić do wzrostu zadłużenia państwa, w tym funduszy i agencji okołobudżetowych oraz spółek Skarbu Państwa, na kwotę sięgającą nawet 180 mld zł w roku 2011. W tej sytuacji Prawo i Sprawiedliwość zagłosuje
za interesem obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, a przeciwko przedłożonej ustawie budżetowej. Postulujemy również, żeby rząd rzeczywiście zabrał się wreszcie do pracy i żeby ta ustawa budżetowa została poprawiona, tak abyśmy mogli z czystym sumieniem powiedzieć, iż jest jakakolwiek perspektywa, że finanse publiczne zostaną wreszcie uporządkowane i że przestaniecie państwo niefrasobliwie generować dług finansów publicznych.

Jeżeli budżet będzie uwzględniał głęboką reformę finansów publicznych, przeprowadzoną nie przeciwko obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, ale zgodnie z ich interesami, Prawo i Sprawiedliwość może za nim zagłosować, ale w tym kształcie, w jakim został przedłożony, nie będziemy tego budżetu popierali.
Dziękuję bardzo.
Dodaj komentarz
load