A A A

Otwarty problem nieukończonej reformy emerytalnej

26.08.2010
-Jeżeli rząd natychmiast nie podejmie kroków zmierzających do zabezpieczenia emerytur milionów Polaków to będziemy mieli do czynienia z załamaniem się całego systemu emerytalnego, co doprowadzi do katastrofalnych skutków- podkreśla poseł Beata Szydło odnosząc się do wczorajszego spotkania premiera z szefami Otwartych Funduszy Emerytalnych. 
Klub Parlamentarny PiS już dwa lata temu zwracał uwagę na kwestie poruszane przez premiera w trakcie spotkania. Przykładem jest projekt ustawy o zmianie ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszów emerytalnych i niektórych innych ustaw. W uzasadnieniu projektu wnioskodawcy argumentowali:
„Nowy system emerytalny oparty jest o zasadę zdefiniowanej składki. Istotną częścią nowego systemu emerytalnego jest jego komponent kapitałowy. W fazie akumulacji fundamentalną  rolę odgrywają w nim otwarte fundusze emerytalne. Podmioty te zarządzane są przez podmioty prywatne.
Niestety doszło do znaczącej koncentracji rynku OFE. W efekcie ograniczeniu uległa konkurencja wynikami inwestycyjnymi oraz praktycznie zanikła występująca w pierwszym okresie funkcjonowania systemu konkurencja cenowa. Prowadzi to do ryzyka znaczącego ograniczenia poziomu świadczeń z nowego systemu. (…)
Proponowane przez wnioskodawców zmiany oparte są na przekonaniu, że kluczowa dla wysokości przyszłych emerytur jest konkurencja na rynku OFE, która prowadzić powinna do konkurencji wynikami inwestycyjnymi oraz poziomem opłat”.

Ten projekt ustawy został złożony w Sejmie 20 maja 2008r. Po dwóch latach premier Donald Tusk doszedł do podobnych wniosków, że konieczna jest poprawa efektywności funduszów i zaistniała potrzeba zwiększenia konkurencyjności.

- Półtora roku temu PiS proponowało rozwiązania w zakresie systemu emerytalnego polegające na tym, żeby Polacy mogli sobie wybierać, gdzie chcą odprowadzać swoje składki emerytalne do OFE czy ZUS. Obecnie premier Tusk sam się nad takim rozwiązaniem zastanawia- mówi poseł Beata Szydło. - Szkoda jednak, że tak późno…

O czym mogą świadczyć obecne nerwowe ruchy rządu Donalda Tuska?
- O ogromnych kłopotach z budżetem i finansami publicznymi- uważa poseł Beata Szydło. -Rząd cały czas próbuje ukryć te problemy, ale jest to coraz trudniejsze. Widać wyraźnie, że premier i minister Boni szukają oszczędności i dodatkowych źródeł finansowania. Na rezultat tych działań będzie trzeba trochę poczekać.

Foto:
www.sxc.hu
Dodaj komentarz
load