A
A
A
4.01.2010
Jakość transportu kolejowego
- Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów na lata 2010-2011
- Noworoczne spotkanie w gronie małopolskiej Solidarności
- Donald Tusk nie startuje w wyborach prezydenckich
- Wyzwolenie Auschwitz - Birkenau
- 65 rocznica wyzwolenia miasta Oświęcim
- Poranny Gość Radia Kraków tym razem „o bolączkach”
- Europejskie forum pro publico bono „Obywatele dla solidarności europejskiej”
- Przewodniczący Parlamentu Europejskiego w Sejmie RP
- Sprawa Marszałka S. Niesiołowskiego w Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich
- Czyżby koniec wszechwładzy koncesjonariusza na autostradzie A4?
- Narodowy Fundusz Zdrowia wyłącznie na rzecz zdrowych
- Spóźnione konsultacje w sprawie likwidacji Zespołu Szkolno - Przedszkolnego nr 2 w Zasolu?
- Czy Zespół Szkolno Przedszkolny w Przecieszynie będzie likwidowany?
- 65 lat temu Brzeszcze budziły się do nowego życia
- Posłowie PiS wznawiają swą pracę w sejmowej komisji śledczej
- Powołano nowego Przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS
- Uwaga Rodzice! Nowelizacja Kodeksu Pracy
Czas poświątecznych i noworocznych powrotów jaskrawo uwidocznił braki w zabezpieczeniu potrzeb przewozowych podróżujących. Szczególnie w przypadku transportu kolejowego. Zatłoczone, zbyt małe składy, liczne opóźnienia i zbyt mała liczba bezpośrednich połączeń pomiędzy województwami - oto najczęstsze powody narzekań pasażerów.
Poprawa warunków połączeń oferowanych przez kolej powinna stanowić priorytet dla przewoźników. Tymczasem nawet w przypadku konieczności codziennych przejazdów kolej jest mniej atrakcyjna dla pasażerów niż np. komunikacja autobusowa.
Okazuje się, że w przypadku dylematu czy stać w korku samochodowym, czy pomiędzy przedziałami pociągu czynnikiem decydującym jest długość trasy. Im bliżej miast, będących ośrodkami akademickimi tym podróż koleją staje się bardziej uciążliwa. W okresie przed i poświątecznym zdobycie nawet miejsca stojącego nie jest pewne.
Jak na ironię, z roku na rok ubywa połączeń kolejowych, zwłaszcza tych bezpośrednich. W przypadku Małopolski Zachodniej mała liczba połączeń ze stolicą regionu stanowi problem dla mieszkańców wielu miejscowości tego regionu nie tylko w okresie świąt. Czas pokaże, czy apele i prośby w tej sprawie odniosą skutek.
Zdjęcie: www.sxc.hu
Okazuje się, że w przypadku dylematu czy stać w korku samochodowym, czy pomiędzy przedziałami pociągu czynnikiem decydującym jest długość trasy. Im bliżej miast, będących ośrodkami akademickimi tym podróż koleją staje się bardziej uciążliwa. W okresie przed i poświątecznym zdobycie nawet miejsca stojącego nie jest pewne.
Jak na ironię, z roku na rok ubywa połączeń kolejowych, zwłaszcza tych bezpośrednich. W przypadku Małopolski Zachodniej mała liczba połączeń ze stolicą regionu stanowi problem dla mieszkańców wielu miejscowości tego regionu nie tylko w okresie świąt. Czas pokaże, czy apele i prośby w tej sprawie odniosą skutek.
Zdjęcie: www.sxc.hu
2010-01-08 12:22:47
~spoxJak poprzecinamy się autostradami, na które nas nie będzie stać, to z kolei wrócimy do spaw kolei. A co wtedy z autostradami? - zasadnicza rola autostrad - tranzyt.
Zobacz również
