Strona główna
/ Aktualności
/ Rok 2011
/ Maj
/ Strategia mydlenia oczu może przynieść opłakane skutki
A
A
A
Strategia mydlenia oczu może przynieść opłakane skutki
Komisja Europejska nie wierzy ministrowi Rostowskiemu. W czerwcu ma wydać oficjalną opinię na temat proponowanych przez resort finansów rozwiązań, które mają ograniczyć deficyt o blisko 5 punktów procentowych w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Ale już dzisiaj przedstawiciele KE wyrażają wątpliwości, co do przedstawionych przez polski rząd propozycji.
Premier Tusk sonduje nastroje w służbach mundurowych, mówiąc, że mają za duże przywileje emerytalne, ale ich nie stracą, a rząd w jakiejś bliżej nieokreślonej przyszłości je zmieni. Minister Fedak ogłasza kolejny rewolucyjny pomysł zmian systemu emerytalnego, chociaż i tak nie ma on szans na powodzenie.
Być może próbuje w ten sposób odwrócić uwagę od zarzutów, jakie zostały postawione przez KE Jej resortowi w związku z utratą 100 mln euro z funduszy europejskich przy budowaniu aplikacji „Syriusz" dla urzędów pracy.
Złoty ciągle się waha – jednego dnia idzie w górę, drugiego gwałtownie się osłabia. Wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej sytuacji nie wyjaśniają a wręcz przeciwnie. Z jednej strony import tanieje, ale zaczynają się problemy eksporterów. Podwyższanie stóp procentowych to pogarszanie sytuacji polskich przedsiębiorców i osłabianie sytuacji inwestorów. Słabszy złoty to wzrost obsługi polskiego zadłużenia. W głowie się kręci!
Czy polski rząd ma pomysł na ustabilizowanie polskiej gospodarki i uzdrowienie finansów publicznych? Tego naprawdę nie wie nikt. Cały ten zgiełk, dotyczący pomysłów gospodarczych i finansowych, który wypływa ze koalicji rządowej nie służy uspokojeniu sytuacji. Wydaje się, że jest to zabieg przemyślany.
Do tej pory nie usłyszeliśmy ani od premiera¸ ani od ministra finansów wiarygodnej informacji na temat sytuacji finansów publicznych. Zapewnienia z ich strony¸ że jest wspaniale i jesteśmy zieloną wyspą, pozostają w sprzeczności z podejmowanymi przez rząd rozpaczliwymi krokami – podnoszenie podatków, sięganie do pieniędzy z systemu emerytalnego, czy blokowanie możliwości inwestycyjnych samorządów.
W tym tygodniu obaj Panowie mają okazję podzielić się z nami prawdą. Na wniosek klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w środę odbędzie się połączone posiedzenie komisji finansów i samorządu, poświęcone projektowi reguły wydatkowej dla samorządów, natomiast w czwartek zaplanowana jest informacja rządu na temat sytuacji finansów publicznych.
Jeżeli ten rząd ma jeszcze odrobinę przyzwoitości, to powinien wreszcie powiedzieć prawdę. Strategia mydlenia oczu może przynieść opłakane skutki. Przyzwoity człowiek powinien przyznać się, że sytuacja go przerasta i nie umie sobie poradzić z problemami. Na tym polega wielkość, a nie na strojeniu fajnych min przy przecinaniu wstęg na niewybudowanych odcinkach autostrad. Lepsza tania prawda niż drogi wizerunek. Tym bardziej, że płacą Polacy.
Być może próbuje w ten sposób odwrócić uwagę od zarzutów, jakie zostały postawione przez KE Jej resortowi w związku z utratą 100 mln euro z funduszy europejskich przy budowaniu aplikacji „Syriusz" dla urzędów pracy.
Złoty ciągle się waha – jednego dnia idzie w górę, drugiego gwałtownie się osłabia. Wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej sytuacji nie wyjaśniają a wręcz przeciwnie. Z jednej strony import tanieje, ale zaczynają się problemy eksporterów. Podwyższanie stóp procentowych to pogarszanie sytuacji polskich przedsiębiorców i osłabianie sytuacji inwestorów. Słabszy złoty to wzrost obsługi polskiego zadłużenia. W głowie się kręci!
Czy polski rząd ma pomysł na ustabilizowanie polskiej gospodarki i uzdrowienie finansów publicznych? Tego naprawdę nie wie nikt. Cały ten zgiełk, dotyczący pomysłów gospodarczych i finansowych, który wypływa ze koalicji rządowej nie służy uspokojeniu sytuacji. Wydaje się, że jest to zabieg przemyślany.
Do tej pory nie usłyszeliśmy ani od premiera¸ ani od ministra finansów wiarygodnej informacji na temat sytuacji finansów publicznych. Zapewnienia z ich strony¸ że jest wspaniale i jesteśmy zieloną wyspą, pozostają w sprzeczności z podejmowanymi przez rząd rozpaczliwymi krokami – podnoszenie podatków, sięganie do pieniędzy z systemu emerytalnego, czy blokowanie możliwości inwestycyjnych samorządów.
W tym tygodniu obaj Panowie mają okazję podzielić się z nami prawdą. Na wniosek klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w środę odbędzie się połączone posiedzenie komisji finansów i samorządu, poświęcone projektowi reguły wydatkowej dla samorządów, natomiast w czwartek zaplanowana jest informacja rządu na temat sytuacji finansów publicznych.
Jeżeli ten rząd ma jeszcze odrobinę przyzwoitości, to powinien wreszcie powiedzieć prawdę. Strategia mydlenia oczu może przynieść opłakane skutki. Przyzwoity człowiek powinien przyznać się, że sytuacja go przerasta i nie umie sobie poradzić z problemami. Na tym polega wielkość, a nie na strojeniu fajnych min przy przecinaniu wstęg na niewybudowanych odcinkach autostrad. Lepsza tania prawda niż drogi wizerunek. Tym bardziej, że płacą Polacy.
Zobacz również
- Kryzys w Europie pogłębia się, a polski rząd milczy
- Zielona wyspa rozpłynęła się gdzieś na horyzoncie, a dług Polski w 2010 r. wzrósł o 94 mld zł
- Rzecznik Praw Podatnika
- Słaby realny wzrost płac i stagnacja zatrudnienia będzie wpływała na realne pogorszenie warunków życia
- Deklaracja Rządu: W 2011 i 2012 r. pokonamy problemy finansów publicznych...
- Stanowisko KP PIS w sprawie narastającej inflacji
